Wena nadal mi nie wraca... Nie wiem czemu.... Jednak obiecuję wam, że jak tylko wróci to dowalę taką notę, że mucha nie siada :D Korzystając z okazji znalazłam ciekawego bloga ( tak się wydaje, bo jak na razie są tam tylko dwie noty), który całkowicie odstaje od tego co tworzę. Laska ma fajne przemyślenia, ale jak dalej będzie to nie wiem :D Dwie notki to raczej nic nie dają nie? :D Jakbyście chcieli to link: http://anitacorne.blogspot.com/
Sama wrzucam ją do czytanych :D
Pozdrawiam :*
Mam nadzieję, że wena szybko wróci ;)Nie umiem się doczekać kolejnej notki <3
OdpowiedzUsuńKochana jak tam z twoją weną? Zaglądam tu co kilka dni a tu nic nowego. Mam nadzieje,że szybko to się zmieni.Pozdrawiam cię ciepło.
OdpowiedzUsuńAnita
Ja również niecierpliwie czekam i mam nadzieję, że nie zawiedziesz. :-)
OdpowiedzUsuń